Makowe Morze Pamięci: Historia i Spuścizna

21/05/2017

W 2014 roku, w fosie historycznej Tower of London, rozkwitło niezwykłe morze czerwieni – instalacja artystyczna zatytułowana „Blood Swept Lands and Seas of Red”. Składająca się z niemal miliona ręcznie wykonanych ceramicznych maków, praca ta szybko stała się nie tylko hołdem dla poległych żołnierzy I wojny światowej, ale także zjawiskiem kulturowym, które poruszyło serca milionów ludzi na całym świecie. Jednak oprócz swojego głębokiego przesłania i estetycznego piękna, instalacja wywołała również dyskusje na temat wartości, pamięci i komercjalizacji sztuki, zwłaszcza gdy pojedyncze maki, pierwotnie sprzedawane w szczytnym celu, zaczęły pojawiać się na portalach handlowych po znacznie zawyżonych cenach.

Ile kosztowały ceramiczne maki?
Maki trafi\u0142y do sprzeda\u017cy po 25 funtów za sztuk\u0119, wspieraj\u0105c w ten sposób cele charytatywne po tym, jak instalacja zosta\u0142a zdemontowana. Obecnie s\u0105 reklamowane na Gumtree za setki funtów. Artysta, który je stworzy\u0142, Paul Cummins, powiedzia\u0142, \u017ce jest \u201erozczarowany\u201d.

Początki i Inspiracja: Krew, Ziemia i Morze Czerwieni

Tytuł instalacji – „Blood Swept Lands and Seas of Red” – pochodzi od wzruszającego wiersza odkrytego przez artystę ceramika, Paula Cumminsa. Wiersz ten, napisany przez nieznanego żołnierza z Derbyshire, który zginął na froncie podczas I wojny światowej, stał się główną inspiracją dla koncepcyjnego projektu stworzonego przez Toma Pipera. Fragment wiersza, który rozpoczyna się słowami: „The blood swept lands and seas of red, / Where angels dare to tread / ...”, został znaleziony przez Cumminsa w niepodpisanym testamencie żołnierza wśród starych dokumentów w Chesterfield. To odkrycie stanowiło punkt wyjścia dla stworzenia dzieła, które miało w monumentalny sposób upamiętnić ofiary konfliktu.

Współpraca Paula Cumminsa Ceramics z Historic Royal Palaces zaowocowała wyjątkową decyzją o umieszczeniu instalacji w fosie Tower of London. Miejsce to nie było przypadkowe – na początku wojny fosa ta służyła jako teren szkoleniowy dla pracowników City of London, którzy zaciągnęli się do walki, tworząc tak zwany „Stockbrokers’ Battalion”. Symbolika miejsca, przesiąkniętego historią i przygotowaniami do wojny, idealnie komponowała się z przesłaniem maków, z których każdy miał reprezentować jedną ofiarę śmiertelną wśród brytyjskich i kolonialnych żołnierzy.

Instalacja w Tower of London: Morze Pamięci

Od lipca do listopada 2014 roku, fosa Tower of London stopniowo wypełniała się ceramicznymi makami. Każdy z 888 246 maków symbolizował życie jednego brytyjskiego lub kolonialnego żołnierza, który poległ podczas I wojny światowej. Proces instalacji był poruszający i angażujący – wolontariusze z całej Wielkiej Brytanii pomagali w umieszczaniu delikatnych kwiatów, tworząc falujące morze czerwieni, które spływało z murów twierdzy. Widok ten był niezwykle sugestywny i zapierał dech w piersiach, przyciągając miliony odwiedzających, którzy stali w długich kolejkach, aby podziwiać to przejmujące dzieło sztuki.

Maki, choć wykonane z kruchej ceramiki, stały się potężnym symbolem pamięci, ofiary i odnowy. Ich intensywny czerwony kolor nawiązywał do krwi przelanej na polach bitew, a jednocześnie do tradycji noszenia maków jako symbolu pamięci o poległych w krajach Wspólnoty Narodów. Instalacja nie tylko edukowała, ale przede wszystkim wzbudzała głębokie emocje, skłaniając do refleksji nad kosztem wojny i znaczeniem indywidualnego życia.

Cena i Kontrowersje: Od Celu Charytatywnego do Odsprzedaży

Po demontażu instalacji, ceramiczne maki zostały wystawione na sprzedaż. Pierwotna cena każdego maku wynosiła zaledwie 25 funtów. Co ważne, cała kwota netto ze sprzedaży, a także dodatkowe 10% z każdej transakcji, miały zostać przekazane sześciu organizacjom charytatywnym wspierającym służby mundurowe, w tym tak renomowanym jak Help for Heroes i Royal British Legion. Był to szlachetny gest, mający na celu dalsze wsparcie tych, którzy służyli krajowi, a także ich rodzin.

Ile kosztowały ceramiczne maki?
Maki trafi\u0142y do sprzeda\u017cy po 25 funtów za sztuk\u0119, wspieraj\u0105c w ten sposób cele charytatywne po tym, jak instalacja zosta\u0142a zdemontowana. Obecnie s\u0105 reklamowane na Gumtree za setki funtów. Artysta, który je stworzy\u0142, Paul Cummins, powiedzia\u0142, \u017ce jest \u201erozczarowany\u201d.

Niestety, szlachetna idea szybko zderzyła się z rzeczywistością rynku wtórnego. Wkrótce po zakończeniu sprzedaży, maki zaczęły pojawiać się na portalach handlowych, takich jak Gumtree, po znacznie zawyżonych cenach. Odnotowano przypadki, gdzie pojedyncze maki były oferowane za setki funtów, osiągając nawet 350 funtów za sztukę. To zjawisko wywołało falę oburzenia i rozczarowania, zwłaszcza u twórcy instalacji, Paula Cumminsa, który otwarcie wyraził swoje „rozczarowanie” sytuacją. Wielu uważało, że odsprzedaż maków z zyskiem podważa ich pierwotny, charytatywny i upamiętniający charakter, przekształcając symbol pamięci w przedmiot spekulacji.

Platforma Gumtree, zapytana o tę kwestię, oświadczyła, że „nie będzie ingerować” w ogłoszenia, chyba że naruszają one prawo. Stawiało to trudne pytania o etykę handlu przedmiotami o tak głębokim znaczeniu symbolicznym i o granice między sztuką, pamięcią a komercją. Poniżej przedstawiamy proste porównanie cen:

Aspekt Cena Pierwotna (Charytatywna) Cena Odsprzedaży (Gumtree)
Cena za jeden mak £25 Od £175 do £350
Przeznaczenie zysku Na cele charytatywne (organizacje wspierające służby mundurowe) Zysk dla sprzedającego

Reakcje Publiczności i Krytyków: Poruszenie i Kontrowersje

Instalacja w Tower of London wywołała niezwykle silną reakcję publiczności. Miliony ludzi przybyły, aby zobaczyć maki, często czekając godzinami w kolejkach. Dzieło poruszyło serca i umysły, stając się potężnym narzędziem do wyrażania żałoby, pamięci i wdzięczności. Ludzie byli głęboko wzruszeni skalą i prostotą hołdu, a instalacja stała się miejscem zbiorowej refleksji i emocjonalnego doświadczenia.

Jednak, jak to często bywa w przypadku dzieł sztuki o tak szerokim oddźwięku, reakcje krytyków były bardziej zróżnicowane. Niektórzy dziennikarze i krytycy sztuki wyrazili sceptycyzm, a nawet negatywne opinie. A. A. Gill z „The Sunday Times” nazwał instalację „imponującą”, ale jednocześnie „dziwnie mdłą”. Z kolei Jonathan Jones, krytyk sztuki z „The Guardian”, opisał ją jako posiadającą „fałszywą szlachetność” i będącą „upiększonym i bezzębnym” pomnikiem. Tego typu komentarze wywołały debatę na temat tego, co stanowi „prawdziwą” sztukę, czy sztuka upamiętniająca powinna być przede wszystkim zrozumiała i dostępna dla mas, czy też powinna stawiać wyzwania intelektualne i estetyczne.

Tom Piper, współtwórca koncepcji, odpowiedział na krytykę, podkreślając dostępność dzieła: „…to niezwykle dobra rzecz, że jest tak dostępne. Nie powinniśmy próbować tworzyć czegoś, co jest trudne do zrozumienia”. Jego słowa podkreślały intencję twórców, aby instalacja była przede wszystkim hołdem, który dotrze do jak najszerszego grona odbiorców, niezależnie od ich znajomości teorii sztuki.

Podróż Maków po Wielkiej Brytanii i Dalsze Upamiętnienia

Po zakończeniu ekspozycji w Tower of London, części instalacji, znane jako „Wave” (Fala) i „Weeping Window” (Płaczące Okno), rozpoczęły podróż po Wielkiej Brytanii. Dwie wybrane sekcje były wystawiane w różnych miejscach, od zamków po katedry i parki, dając szansę milionom ludzi, którzy nie mogli odwiedzić Londynu, na zobaczenie i doświadczenie ich potężnego przesłania. Ta ogólnokrajowa trasa pozwoliła na dalsze szerzenie świadomości o ofiarach wojny i umocnienie więzi społecznych poprzez wspólne doświadczenie sztuki i pamięci.

Sukces ceramicznych maków zainspirował również dalsze upamiętnienia w Tower of London. W 2018 roku, z okazji stulecia zakończenia I wojny światowej, zainstalowano podobny hołd, również zaprojektowany przez Pipera, zatytułowany „Beyond the Deepening Shadow”. Składał się on z 10 000 płomieni, które były zapalane każdej nocy, kończąc 11 listopada, w Dzień Rozejmu. Co więcej, w 2025 roku planowana jest kolejna instalacja oparta na makach, „The Tower Remembers”, również zaprojektowana przez Pipera, z niemal 30 000 ceramicznych maków wykonanych przez Cumminsa. Ma ona upamiętnić 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie i pozostanie na wystawie do 11 listopada 2025 roku. Te kolejne projekty świadczą o trwałym wpływie oryginalnej instalacji i jej roli w narodowej świadomości.

Co jest charakterystycznego w ceramicznych makach?
Upami\u0119tniono setn\u0105 rocznic\u0119 wybuchu I wojny \u015bwiatowej i sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z 888 246 ceramicznych czerwonych maków, z których ka\u017cdy mia\u0142 symbolizowa\u0107 jednego \u017co\u0142nierza brytyjskiego lub kolonialnego poleg\u0142ego w czasie wojny. Autorem ceramiki by\u0142 Paul Cummins, a za projekt koncepcyjny odpowiada\u0142 scenograf Tom Piper.

Najczęściej Zadawane Pytania (FAQ)

Dlaczego ceramiczne maki stały się tak popularne?
Ich popularność wynikała z połączenia monumentalnej skali, głębokiego symbolicznego znaczenia (każdy mak reprezentował poległego żołnierza), emocjonalnego oddziaływania oraz szczytnego celu charytatywnego, na który przeznaczana była sprzedaż.

Kto stworzył instalację „Blood Swept Lands and Seas of Red”?
Instalację stworzył artysta ceramik Paul Cummins, a koncepcyjny projekt przestrzenny opracował Tom Piper. Dzieło powstało we współpracy z Historic Royal Palaces.

Jaki był cel sprzedaży maków po demontażu instalacji?
Celem sprzedaży było zebranie funduszy na rzecz sześciu organizacji charytatywnych wspierających brytyjskie służby mundurowe, w tym Help for Heroes i Royal British Legion. Cały dochód netto plus 10% z każdej sprzedaży były przekazywane na ten cel.

Czy maki są nadal wystawiane lub dostępne do kupienia?
Oryginalna instalacja w Tower of London została zdemontowana, a maki sprzedane. Jednak części instalacji („Wave” i „Weeping Window”) odbyły ogólnokrajową trasę po Wielkiej Brytanii. Planowane są również przyszłe instalacje, takie jak „The Tower Remembers” w 2025 roku, która będzie zawierała nowe ceramiczne maki.

Co symbolizują maki w kontekście upamiętnień wojennych?
Maki są tradycyjnym symbolem pamięci o poległych żołnierzach, szczególnie w krajach Wspólnoty Narodów. Ich czerwony kolor symbolizuje krew przelaną na polach bitew, a także odrodzenie i nadzieję, ponieważ są jednymi z pierwszych kwiatów, które wyrastają na zniszczonych wojną terenach.

Zainteresował Cię artykuł Makowe Morze Pamięci: Historia i Spuścizna? Zajrzyj też do kategorii Ceramika, znajdziesz tam więcej podobnych treści!

Go up