02/02/2025
Świat średniowiecza, choć odległy, wciąż fascynuje swoją prostotą i pomysłowością w zaspokajaniu codziennych potrzeb. W centrum tego życia, obok drewna, znajdowała się glina – materiał, który dzięki rękom garncarzy zmieniał się w niezastąpione naczynia, służące do przygotowywania, przechowywania i serwowania pożywienia. Zanim jednak zagłębimy się w tajniki średniowiecznych stołów, warto poznać niezwykłą podróż, jaką przeszło garncarstwo od swych najwcześniejszych początków, aż po sztukę wypału, która nadawała glinie trwałość i funkcjonalność.

Naczynia Średniowieczne: Drewno i Ceramika
W średniowieczu codzienne życie toczyło się wokół dostępnych zasobów, a drewno i glina były dwoma kluczowymi surowcami do wyrobu naczyń. Jeśli chodzi o naczynia drewniane, niezwykle popularne były głębokie talerze toczone dwustronnie oraz miski klepkowe, wykonane z precyzyjnie dopasowanych deszczułek. Do ich produkcji używano szerokiej gamy narzędzi, takich jak siekiery, kliny, pałki ciesielskie, strugi, noże, piłki bednarskie, dłuta, spinacze do klepek i heble. Wiele z nich wymagało nie tylko siły, ale i niezwykłej precyzji.
Jednak równolegle z drewnem, a w niektórych regionach nawet dominując, rozwijało się garncarstwo. Na ziemiach polskich naczynia gliniane pojawiły się już około 5400 lat p.n.e., przyniesione przez ludy rolnicze. Były to zarówno cienkie, bogato zdobione wyroby, jak i trwalsze, grubościenne garnki przeznaczone do gotowania. Początkowo naczynia te lepiono ręcznie z taśm i wałków glinianych, a po wysuszeniu wypalano je w prostych ogniskach. Dopiero przybycie ludności celtyckiej około 300 roku p.n.e. przyniosło ze sobą umiejętność toczenia naczyń na kole garncarskim, co było prawdziwą rewolucją. Chociaż po odejściu Celtów technika ta na jakiś czas zanikła, ponownie pojawiła się pod koniec II wieku n.e., a w VII wieku koło garncarskie dotarło do plemion słowiańskich, choć początkowo było to koło wolnoobrotowe, służące głównie do obtaczania ręcznie ulepionych naczyń.
Początki Garncarstwa i Ewolucja Koła
Historia garncarstwa to opowieść o jednym z największych przełomów cywilizacyjnych. Pozwoliło ono ludziom z powszechnie dostępnej gliny wytwarzać wytrzymałe naczynia o najróżniejszych kształtach. Najstarsze odkryte naczynia pochodzą z Japonii, datowane na około 10 000 lat p.n.e. Początkowo garnki wykonywano na dwa sposoby: wydrążając dziurę kciukami w grudce gliny i formując naczynie, lub zwijając długi wałek gliny w spiralę. Obie metody były pracochłonne, a nierówno ulepione garnki łatwo się tłukły.
Prawdziwy przełom nastąpił w Mezopotamii około 3250 roku p.n.e. wraz z wynalezieniem koła garncarskiego. Poziomo zamocowane koło, na które rzucano grudkę gliny, umożliwiło garncarzowi kształtowanie materiału palcami. Ruch obrotowy sprawiał, że powstające naczynia były symetryczne, a z doświadczeniem możliwe stało się formowanie ścianek o jednakowej grubości. Wynalazek ten przyczynił się do powstania jednego z pierwszych wyspecjalizowanych zawodów – zawodu garncarza. Co ciekawe, wraz z pojawieniem się koła garncarskiego, wyrób naczyń stopniowo przeszedł z rąk kobiet do mężczyzn.
Rodzaje Kół Garncarskich na Przestrzeni Dziejów
Ewolucja koła garncarskiego jest fascynująca. Początkowo były to proste, ręcznie poruszane podstawki, służące głównie do obtaczania naczyń. W Polsce, około XIII wieku, pojawiło się koło sponowe, którego ryciny przedstawiające pracę średniowiecznych garncarzy są zachowane do dziś. Składało się ono z głowicy i „spodka”, połączonych 4 lub 6 pionowymi drążkami, czyli sponami. Koło to, osadzone na nieruchomej osi, wprawiano w ruch nogą, co pozwalało na wolnoobrotową pracę.
Znacznie bardziej udoskonalonym typem było koło dwutarczowe bezsponowe – szybkoobrotowe, które upowszechniło się w Europie od XVI wieku. Składało się ono z tarczy kolistej (głowicy), koła zamachowego (spodka) i osi (wrzeciona). Garncarz wprawiał je w ruch wirujący nogą za pomocą koła zamachowego. Dziś, choć zasada działania pozostaje podobna, najczęściej stosuje się napęd elektryczny, który umożliwia precyzyjną regulację prędkości obrotowej.
Poniżej przedstawiono porównanie podstawowych typów kół garncarskich:
| Typ Koła | Okres Pojawienia się (orientacyjnie) | Charakterystyka | Sposób napędu |
|---|---|---|---|
| Koło pierwotne / Podstawka | Początki garncarstwa (przed kołem) | Nieruchoma, okrągła podstawka, ułatwiająca lepienie | Ręczny obrót naczynia |
| Koło z osią ruchomą (wczesne) | Mezopotamia, ok. 3250 p.n.e. | Pozioma tarcza, symetryczne formowanie | Nożny (pierwotnie), ręczny |
| Koło sponowe (wolnoobrotowe) | Polska, ok. XIII wiek | Dwie tarcze połączone sponami, do obtaczania | Nożny |
| Koło bezsponowe (szybkoobrotowe) | Europa, ok. XVI wiek | Głowica, koło zamachowe (spodek) na wrzecionie | Nożny, później elektryczny |
Surowiec: Gliniane Sekrety
Podstawą każdego naczynia ceramicznego jest odpowiednio przygotowana glina. Garncarze zazwyczaj kopali ją z pokładów znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie swoich warsztatów. Jakość gliny była kluczowa i dzielono ją na „tłuste” i „chude”.
- Gliny tłuste: Charakteryzują się małą zawartością piasku, są bardzo plastyczne, ciągliwe i po wypaleniu dają zwarty, nieprzepuszczalny czerep. Niestety, naczynia z nich wykonane łatwo pękają podczas wypału w piecu garncarskim.
- Gliny chude: Zawierają znaczną domieszkę piasku, są mniej plastyczne i bardziej porowate, a ich powierzchnia po wypaleniu pozostaje szorstka.
Najbardziej rozpowszechnionym typem były gliny żelaziste, które po wypale przyjmowały charakterystyczną czerwoną barwę. Proces przygotowania gliny był niezwykle pracochłonny. Zwiezioną glinę zrzucano do dołu lub piwnicy, gdzie leżała, czasem nawet zimowała, aby przemrożenie pozytywnie wpłynęło na jej strukturę. Następnie polewano ją wodą, „dziabano szpadlem”, zbijano młotkiem lub drewnianą pałką i strugano na cienkie wióry, które zwilżano i ponownie zbijano. Ten proces, zwany „kłusowaniem”, polegał na wyrabianiu gliny przez deptanie nogami i mieszanie rękami, niczym ciasto, by uzyskać jednorodną masę bez zanieczyszczeń.
Właściwe przygotowanie masy do formowania na kole garncarskim jest niezwykle ważne. Masa musi być jednorodna, dobrze odpowietrzona (bez wewnętrznych pęcherzy powietrza) oraz mieć odpowiednią twardość, wilgotność i uziarnienie. Zbyt wilgotna masa będzie „opadać” i deformować się, natomiast zbyt twarda pęka i jest trudna do formowania. Tłuste gliny często wymagały „schudzenia” przez dodanie piasku lub drobno zmielonych skorup, aby zapobiec osiadaniu i pękaniu. Ręczne odpowietrzanie masy było czasochłonnym procesem, polegającym na rzucaniu i cięciu bloków gliny, aż do całkowitego usunięcia pęcherzyków powietrza.
Od Bryły do Formy: Proces Toczenia
Formowanie wyrobów na kole garncarskim to sztuka wymagająca precyzji i doświadczenia. Każdy garncarz wypracowywał własną, unikalną technikę, ale podstawowe etapy pozostają niezmienne. Po przygotowaniu gliny, odpowiednio dużą bryłę rzuca się na środek głowicy koła, które następnie wprawia się w ruch obrotowy, zazwyczaj w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Pierwszym i kluczowym etapem jest scentrowanie masy – sprawienie, by równo wirowała na środku toczka.
Następnie, poprzez naciskanie dłońmi, masę spłaszcza się, a potem ponownie formuje w stożek. Czynność tę powtarza się kilkakrotnie, co służy ostatecznemu odpowietrzeniu, ujednoliceniu i dokładniejszemu scentrowaniu gliny. Kolejnym krokiem jest tworzenie otworu za pomocą kciuków, co prowadzi do powstania cylindrycznej formy – punktu wyjścia do dalszego kształtowania naczynia. Poprzez nacisk od wewnątrz palcami i jednoczesne naciskanie z zewnątrz drugą ręką, ścianki naczynia podnoszą się, stają się cieńsze i wyższe, przyjmując pożądany kształt, na przykład wazonu czy misy.
W trakcie toczenia dłonie i toczoną bryłę należy często zwilżać wodą, co zwiększa poślizg i ułatwia proces. Nacisk na masę musi być równomierny, a prędkość obrotowa koła dostosowana do wielkości formowanego naczynia. Po uformowaniu, półfabrykat odcina się od głowicy toczka za pomocą drutu i odstawia do przeschnięcia. Gdy naczynie osiągnie stan „zdębienia” (twardości skóry), przystępuje się do wykańczania, polegającego na wygładzaniu powierzchni i kształtowaniu dna. W tym etapie dokleja się również dziobki czy uchwyty, pamiętając, by były wykonane z tej samej masy i miały podobną konsystencję.
Sztuka Wypału: Serce Garncarstwa
Wypał naczyń to moment, w którym miękka glina staje się trwałym materiałem. Uważa się, że pierwszy wypał gliny mógł nastąpić przypadkowo – być może podczas suszenia koszy wiklinowych wyklejonych gliną przy ognisku. Gdy kosze spłonęły, glina stwardniała, tworząc pierwszy wypalony garnek. Niezależnie od dokładnych początków, od pradziejów ludzie wypalali naczynia, początkowo w prostych ogniskach, a z czasem w coraz bardziej zaawansowanych piecach.

Tradycyjne polskie piece garncarskie, używane od XVIII wieku do dziś, były zazwyczaj ziemne i na tyle duże, że dorosły mężczyzna mógł w nich swobodnie stanąć. Proces wypału był długotrwały i skomplikowany, trwając od 25 do nawet 60 godzin, w zależności od wielkości i konstrukcji pieca. Sztuka wypału, przekazywana często z ojca na syna, wymagała ogromnej wiedzy i wyczucia.
Przygotowanie do wypału rozpoczynało się od wygrzania pustego pieca. Następnie garnki układało się w piecu w specyficzny sposób: największe na dole, mniejsze u góry, tak aby nie zastawiały kanałów grzewczych. W zależności od tego, czy był to wypał biskwitowy (pierwszy, bez szkliwa) czy szkliwny, garnki wkładano jedne w drugie lub ustawiano naprzemiennie na ściankach. Najdelikatniejsze naczynia umieszczano na górze i w środku, a całą konstrukcję przykrywano stłuczonymi skorupami. Po ułożeniu naczyń i rozpaleniu pieca następowało powolne wygrzewanie i parowanie, trwające około 10 godzin. Następnie rozpoczynało się palenie właściwe, aż płomień stał się jasno pomarańczowy. Ostatnia, najmocniejsza faza palenia trwała około 5 godzin, a w tym czasie płomień, podobnie jak garnki w środku pieca, powinien stać się cielisty, niemal biały. Po tym etapie piec wygaszano, a garnki powoli stygły przez kilka dni. Do palenia używano głównie drzewa iglastego, a długość szczap zależała od budowy pieca, czasem przekraczając półtora metra.
Po wypale następowała segregacja garnków pod względem rodzaju i jakości. Produkty, które nie wyglądały najlepiej, w przeszłości trafiały do biedoty, a dziś często znajdują swoje miejsce w rękach artystów i ekscentryków.
Glazura i Wykończenie: Ostatnie Szlify
Po wytoczeniu i przylepieniu wszelkich uchwytów, naczynie odstawiano na deskę do wysuszenia w przewiewnym miejscu, czasem na słońcu, co wymagało stałej uwagi i ciągłego obracania. Im większe naczynie, tym wolniej musiało schnąć – nawet do tygodnia, aby uniknąć pęknięć. Mniejsze naczynia suszono 2-3 dni, a aby się nie pokrzywiły, często ustawiano je jedno na drugim. Gotowość naczynia do dalszej obróbki sprawdzano, rysując paznokciem po dnie – wysuszone „aż dzwoniło”.
Półuschnięte naczynie było gotowe do szkliwienia, czyli glazurowania. Polewę przygotowywano, wypełniając dwulitrowy garnek „szlichtem” (odpadkami gliny z koła) i wodą, następnie przecedzano i mieszano z minią ołowianą, aż do uzyskania konsystencji śmietany. Starszą metodą było mielenie glejty w młynkach i rozcieńczanie jej wodą z krochmalem, aby polewa „się nie łuszczyła”. W ostatnich latach coraz częściej używano kupnej mini. Szkliwienie nie tylko nadawało naczyniom estetyczny wygląd, ale także sprawiało, że stawały się one nieprzepuszczalne dla płynów i łatwiejsze w utrzymaniu czystości.
Garncarstwo w Polsce: Od Rozkwitu do Współczesności
Największy rozwój polskiego garncarstwa przypada na wiek XVI. W tym okresie niemal w każdym mieście istniało co najmniej kilka pracowni garncarskich; sam Kraków notował dwudziestu garncarzy. Wyroby ceramiczne, choć cenione, z czasem musiały ustąpić miejsca nowym trendom. W miarę rozwoju wytwórczości fabrycznej i powstawania zagranicznych, a od XVIII wieku także polskich „farfurni” (wytwórni fajansu), na stołach zamożnych coraz częściej pojawiały się droższe naczynia fajansowe. Ceramika wytwarzana na kole garncarskim znajdowała wówczas odbiorców głównie wśród biedniejszego mieszczaństwa i chłopstwa, którzy nie mogli pozwolić sobie na drogie wyroby fabryczne.
Na przełomie XIX i XX wieku nastąpił upadek rzemiosła garncarskiego w Polsce. Zawód garncarza stawał się coraz mniej opłacalny, a na rynku pojawiały się tanie wyroby fabryczne, które wypierały tradycyjne naczynia gliniane. Jako kruche i mało odporne, zostały one zastąpione przez praktyczniejsze wyroby z tworzyw sztucznych i metalu. Mimo to, w latach 80. XX wieku pewnym popytem wciąż cieszyły się doniczki i flakony, chętnie kupowane zwłaszcza przed okresem Wszystkich Świętych. Dziś, choć tradycyjne garncarstwo ludowe jest niszą, przeżywa renesans jako sztuka rzemieślnicza i element dziedzictwa kulturowego.
Często Zadawane Pytania
Poniżej znajdziesz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące garncarstwa i naczyń z dawnych epok:
Jakie naczynia dominowały w średniowieczu?
W średniowieczu powszechnie używano zarówno naczyń drewnianych, takich jak głębokie talerze toczone dwustronnie i miski klepkowe, jak i naczyń ceramicznych. Ceramika, choć początkowo lepiona ręcznie, z czasem, dzięki powrotowi koła garncarskiego (np. koła sponowego od XIII wieku w Polsce), stała się powszechna do przechowywania, gotowania i serwowania pożywienia.
Kiedy wynaleziono koło garncarskie i jaką rolę odegrało w historii?
Koło garncarskie zostało wynalezione w Mezopotamii około 3250 roku p.n.e. Było to przełomowe odkrycie, które zrewolucjonizowało produkcję naczyń. Umożliwiło tworzenie symetrycznych wyrobów o jednakowej grubości ścianek, znacznie zwiększyło wydajność pracy i przyczyniło się do powstania zawodu garncarza.
Jakie typy gliny były używane przez garncarzy i jak je przygotowywano?
Garncarze używali glin „tłustych” (mało piasku, plastyczne, ale kruche w wypale) i „chudych” (więcej piasku, mniej plastyczne, porowate). Najpopularniejsze były gliny żelaziste, wypalające się na czerwono. Przygotowanie gliny było procesem wieloetapowym, obejmującym kopanie, leżakowanie (nawet zimowanie), nawadnianie, rozbijanie, struganie i „kłusowanie” (wyrabianie ręczne lub maszynowe), a także odpowietrzanie, by uzyskać jednorodną masę bez pęcherzyków powietrza.
Jak długo trwało wypalanie naczyń w tradycyjnym piecu garncarskim?
Wypał naczyń w tradycyjnych ziemnych piecach garncarskich był procesem bardzo długim i wymagającym. Trwał zazwyczaj od 25 do nawet 60 godzin, w zależności od wielkości i konstrukcji pieca oraz rodzaju wypału. Po zakończeniu palenia, naczynia stygły w piecu przez kilka dni, zanim mogły zostać wyjęte.
Dlaczego rzemiosło garncarskie podupadło w Polsce na przełomie XIX i XX wieku?
Upadek rzemiosła garncarskiego w Polsce był wynikiem kilku czynników. Głównym powodem była rosnąca konkurencja ze strony masowej produkcji fabrycznej, zarówno zagranicznej, jak i krajowej (tzw. „farfurni”), która oferowała tańsze i często bardziej estetyczne wyroby (np. fajansowe). Dodatkowo, pojawienie się nowych, praktyczniejszych materiałów, takich jak tworzywa sztuczne i metal, sprawiło, że naczynia gliniane, postrzegane jako kruche i mniej odporne, straciły na popularności.
Zainteresował Cię artykuł Sztuka Garncarstwa: Od Średniowiecza po Dziś? Zajrzyj też do kategorii Rzemiosło, znajdziesz tam więcej podobnych treści!
