18/06/2020
W świecie, gdzie świadomość ekologiczna rośnie, a troska o zdrowie staje się priorytetem, coraz więcej osób poszukuje alternatywnych, naturalnych rozwiązań w budownictwie. Jednym z nich, powracającym do łask, jest klepisko – gliniana podłoga, która przez wieki stanowiła serce wiejskich domów. Czy można połączyć prastarą technikę z nowoczesnymi potrzebami, tworząc posadzkę nie tylko piękną i unikalną, ale przede wszystkim zdrową i przyjazną środowisku? Ten artykuł to podróż w głąb świata klepisk, oparta na doświadczeniach, testach i wiedzy ekspertów, która pomoże Ci zrozumieć, jak stworzyć taką podłogę w Twoim własnym domu.

Dlaczego warto wybrać klepisko? Naturalność w służbie zdrowia i środowiska
Wybór materiałów budowlanych to jedna z kluczowych decyzji, wpływających na jakość życia w naszym domu. Współczesne budownictwo często opiera się na produktach przetworzonych, zawierających szkodliwe substancje chemiczne, takie jak formaldehydy, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie mieszkańców i wykonawców. Co więcej, jak pokazują kontrole Nadzoru Budowlanego, wiele komercyjnych materiałów nie spełnia nawet własnych certyfikatów i polskich norm. W przeciwieństwie do żywności, materiały budowlane rzadko posiadają szczegółowy skład na opakowaniu, co utrudnia świadomy wybór.
W tym kontekście glina jawi się jako materiał idealny. Jest to surowiec lokalny, zazwyczaj nieprzetworzony, nietoksyczny i w pełni naturalny. Doskonale wpisuje się w ideę zdrowego domu, wolnego od szkodliwej chemii. Jej ogromną zaletą jest również biodegradowalność – po zakończeniu okresu użytkowania, klepisko nie generuje odpadów, lecz wraca do ziemi, z której pochodzi. To niezwykle istotne, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że w Unii Europejskiej aż jedna trzecia odpadów pochodzi z przemysłu i procesów budowlanych. Wybierając glinę, przyczyniamy się do zmniejszenia tego obciążenia dla środowiska.
Podstawy klepiska: Materiał, wzmocnienie i wykończenie
Sama glina, choć naturalna, jest materiałem wrażliwym na wodę, a bez odpowiedniej impregnacji może być krucha i mało odporna na ścieranie, co w przypadku posadzki jest kluczowe. Ponadto, w odróżnieniu od tynków, posadzka musi sprostać większym obciążeniom, zarówno stałym (np. meble), jak i użytkowym (spadające przedmioty). Ponieważ glina nie wiąże się chemicznie, jej wytrzymałość opiera się na lepkości – molekuły gliny posiadają lekko ujemny ładunek, co sprzyja silnemu wiązaniu z wodą i innymi cząsteczkami.
Dla zwiększenia wytrzymałości i stabilności klepiska, szczególnie w warstwach spodnich, zaleca się stosowanie ostrzejszego piasku lub żwiru. Zwiększa to powierzchnię działania lepkości gliny i poprawia jej odporność na ściskanie. Wiele źródeł rekomenduje również zbrojenie rozproszone, takie jak sieczka słomiana, paździerze konopne, celuloza czy włókna drzewne. Dodatki te zwiększają odporność posadzki na rozciąganie i pękanie, co jest istotne, gdyż glina z wodą zwiększa swoją objętość, a po wyschnięciu kurczy się. Struktura powierzchni klepiska zależy od materiałów użytych w warstwie wierzchniej. Aby uzyskać bardzo gładkie klepisko, należy użyć drobnego, ostrego piasku i dokładnie wypolerować powierzchnię. Niezbędna jest również impregnacja, która zmniejsza ścieralność, umożliwia mycie i zapobiega gromadzeniu się brudu.
Moje klepiska: Praktyka, eksperymenty i wyzwania
Podczas remontu starej obory na mój dom w 2014 roku stanęłam przed dylematem wyboru podłogi. Zdecydowałam się na eksperyment z klepiskami, pragnąc mieć naturalną, pierwotną posadzkę, wolną od chemii. Chodzenie na bosaka jest dla mnie ważne, a stopy są wrażliwym elementem ciała. W tamtym czasie w Polsce brakowało praktycznej wiedzy na ten temat, a ja opierałam się na kilku artykułach z internetu, fragmencie zagranicznej książki i starym podręczniku budowania z gliny. To była prawdziwa przygoda!
Choć nie wszystko poszło zgodnie z planem, udane klepiska okazały się niezwykle przyjemne w dotyku, a połączenie ich z ogrzewaniem podłogowym to prawdziwa rozkosz. Ze względu na to, że obora miała poziom posadzki niemal na poziomie terenu, obawiałam się problemów z wilgocią. Zastosowałam następujące warstwy podkładowe:
- Podsypka piaskowa wibrowana (ok. 10 cm)
- Folia budowlana jako izolacja wodna
- Ocieplenie ze styropianu (15 cm)
- Lekka wylewka z betonu (chudziak) dla stabilizacji
Oczywiście, klepisko można wykonać w sposób bardziej naturalny, bez betonu i styropianu, co jest rozwiązaniem bardziej ekonomicznym. Jednak w naszym klimacie, w przeciwieństwie do Włoch czy Hiszpanii, izolacja wodochronna (np. folia) jest raczej niezbędna.
Testowane mieszanki i rola oleju lnianego
Ponieważ mój dom miał już podkład z chudziaka, który pełnił funkcję nośną, klepisko na betonie wykonywałam w dwóch warstwach: spodniej (ok. 4-7 cm) i wykończeniowej (0,5-1 cm). Używałam lokalnej gliny z cegielni, która okazała się bardzo czysta. Zawsze należy dobrać proporcje do konkretnej gliny, wykonując próbki.
| Warstwa | Mieszanka | Dodatki | Zastosowanie |
|---|---|---|---|
| Spodnia | Glina, piasek, grys bazaltowy | Sieczka słomiana, woda | Ogólne |
| Spodnia | Glina, piasek, grys bazaltowy | 6% oleju lnianego, woda | Łazienka, kuchnia (zwiększona odporność na wodę) |
| Spodnia | Glina (40%), żwir/piasek (30%/30%) | Woda | Ogólne (bez oleju) |
| Wierzchnia | Glina, drobny piasek | 6% oleju lnianego | Wykończenie, gładka powierzchnia |
| Wierzchnia | Glina, drobny piasek, drobny grys bazaltowy | Drobna sieczka słomiana, olej lniany | Wykończenie, dodatkowe wzmocnienie |
Teoretycznie, olej lniany (lub pokost) zmniejsza skurcz gliny, co minimalizuje pęknięcia lub całkowicie im zapobiega. W moim przypadku okazało się to prawdą – tam, gdzie w spodniej warstwie dodano olej lniany, pęknięcia były nieznaczne, a masa bardziej plastyczna i łatwiejsza do ubicia. Warstwy wierzchnie z olejem nie popękały wcale. Olej zwiększa również wodoszczelność i zmniejsza ścieralność posadzki, choć spowalnia proces wysychania.
Technika aplikacji i wyzwania związane z czasem schnięcia
Mieszankę na podłodze ubijaliśmy ręcznie, drewnianym ubijakiem, po nieudanych próbach z wibratorem budowlanym. Warstwa wierzchnia była układana metalową kielnią, z silnym naciskiem, aby wgnieść piasek i uzyskać gładką, błyszczącą powierzchnię. Po podeschnięciu powierzchnia była moczona i wygładzana gąbką. Do nakładania warstw najlepiej sprawdza się sztywna, metalowa paca z zaokrąglonymi rogami, a do wygładzania – prostokątna.
Naturalne klepiska, bez chemicznych dodatków, niestety długo schną – jedna warstwa około 1,5 do 2 miesięcy, w zależności od wilgotności i temperatury powietrza oraz grubości warstw. Olej lniany dodatkowo spowalnia wysychanie. Moje klepiska schły dwa miesiące. Wymaga to dużej cierpliwości i dyscypliny na budowie. Zagrożeniem są także przypadkowe uszkodzenia, np. przez deptanie mokrej posadzki, czy przez zwierzęta domowe. Aby sprawdzić, czy klepisko jest suche, należy delikatnie nacisnąć je metalową kielnią – jeśli zostaje ślad, trzeba jeszcze poczekać. Czasem wierzch wydaje się suchy, ale pod naciskiem buta zostaje ślad.
Istnieją metody przyspieszające wysychanie. Janusz Świderski z firmy Biobudownictwo stosuje ekologiczny preparat o nazwie consolid, który zmniejsza napięcie powierzchniowe jonów cząsteczkowych, co po silnym ubiciu prowadzi do częściowego skamienienia masy i zwiększonej odporności. Wykorzystywał również biały cement (4% masy) jako utwardzacz i przyspieszacz.
Impregnacja: Klucz do trwałości i funkcjonalności
Po wyschnięciu klepiska, impregnacja jest absolutnie niezbędna. Niezaimpregnowana posadzka jest bardzo krucha i łatwa do uszkodzenia. Impregnację należy wykonywać bez obuwia, a wszelkie ostre narzędzia czy puszki stawiać na podkładkach. Moje klepiska były impregnowane olejem lnianym na zimno (dwie warstwy) oraz trzecią warstwą na gorąco. Planuję w przyszłości pokryć je dodatkowo naturalnym woskiem do podłóg i wyfroterować, aby nadać im blasku.
Tradycyjnie do utwardzania podłóg używano krwi lub żółci bydlęcej, smoły czy krowiej kupy. Współcześnie niektórzy stosują szkło wodne lub żywicę epoksydową, choć te ostatnie nie są w pełni ekologiczne. Dla mnie, jako osoby ceniącej naturalność, olej lniany był najlepszym wyborem. Olej lniany to olej schnący, co oznacza, że w kontakcie z tlenem utlenia się, tworząc w glinie skamieniałą strukturę. Proces ten jest powolny, trwający kilka lub kilkanaście tygodni, ale skuteczny. Inne schnące oleje to kokosowy, orzechowy czy słonecznikowy. Aby olej głębiej penetrował, można go rozcieńczyć naturalnym rozpuszczalnikiem (1/3 rozpuszczalnika, 2/3 oleju). Po około tygodniu od olejowania można bezpiecznie wchodzić na posadzkę.
Olej najlepiej nakładać gąbką, wałkiem lub ściereczką, od razu zacierając plamy. Niewyschnięty olej może przykleić się do mebli i stwardnieć, co skutkuje przesuwaniem mebla razem z fragmentem podłogi – wiem to z autopsji! Klepisko olejujemy warstwa po warstwie, aż przestanie 'pić' olej (około 4-5 warstw). Trzy warstwy można nakładać od razu. Warto pamiętać, aby olejować około 1 cm od ścian i innych elementów pionowych, ponieważ olej podsiąka.
Wnioski z użytkowania: Sukcesy i wyzwania
Moje eksperymenty z klepiskami dostarczyły cennych lekcji:
- Pleśń w miejscach wilgotnych: Tam, gdzie w posadzce była sieczka słomiana (mieszanka nr 1), klepisko przez około rok pokrywało się pleśnią, zanim całkowicie pozbyło się wilgoci. Było to prawdopodobnie spowodowane starym, nieogrzewanym budynkiem i dużą wilgotnością powietrza. Wniosek: ostrożnie podchodzić do materiałów organicznych w posadzce w naszym klimacie.
- Udane mieszanki: Mieszanka nr 2 (z olejem lnianym) sprawdziła się doskonale, nie pleśniała i podkład nie pękał. Mieszanka nr 3 (bez oleju) niestety popękała. Dodatek oleju lub ostrego zbrojenia jest niezbędny.
- Trwałość: Olej lniany powoduje 'kamienienie' gliny, ale proces ten trwa około roku. W początkowej fazie użytkowania klepiska są bardziej wrażliwe na uderzenia. Po dwóch latach spadające przedmioty nie wyrządzają już takiej szkody.
- Naprawy: Dziury można łatwo załatać. Jeśli klepisko jest mocno zaimpregnowane, łatanie będzie nieco widoczne. Najlepiej wydłubać dziurę na 2-3 cm, aby można było dobrze wgnieść piasek.
- Konserwacja: Klepiska myję wodą z octem, czasem ekologicznym płynem na bazie kwasu cytrynowego. Raz na jakiś czas przemywam ciepłą wodą z odrobiną oleju lnianego.
- Komfort: Gotowe klepisko jest chłodne w dotyku, ale subiektywnie nieco cieplejsze niż ceramika. Polecam je z ogrzewaniem podłogowym – latem kumuluje chłód, zimą przyjemnie grzeje i opóźnia wychładzanie.
Inne eksperymenty z gliną w domu
Odważyłam się na eksperymenty z gliną również w łazience i kuchni. W łazience wykonałam odpływ prysznicowy w klepisku, w połączeniu z glinianymi tynkami na ścianach. Glina z olejem, choć niezalecana w miejscach mokrych, miała tu szansę. Niestety, eksperyment częściowo się nie udał, gdy wierzchnia warstwa klepiska zaczęła pękać i pojawiła się czarna maź. Okazało się, że między warstwami ktoś położył papę, uniemożliwiając ich sklejenie. Ostatecznie zainstalowałam brodzik, a ściany wykończyłam glinianym tynkiem. Problem pojawił się ze szczelnością – silikon nie trzymał się gliny. Rozwiązaniem okazał się mały cokół z płytek ceramicznych (min. 5 cm) przy brodziku, uszczelniony silikonem. Gliniany tynk połączył się z płytkami fugą i to rozwiązanie działa już drugi rok.
Glinę z olejem lnianym zastosowałam również w kuchni zamiast kafli na ścianie – sprawdziło się to doskonale i wygląda pięknie. Dodawałam też klej kazeinowy (twaróg z wapnem) do tynków glinianych, ale kazeiny nie poleca się w mokrych miejscach ze względu na ryzyko pleśnienia.
Klepiska bez cementu: Inspiracje tradycją i współczesnością
Klepiska były kiedyś powszechne w polskich domach wiejskich. Mój 70-letni tato wspomina, że w ich drewnianej chacie na Podlasiu również było klepisko. Wykonywanie ich było sztuką, a specjalni rzemieślnicy wędrowali od wioski do wioski, wykonując i naprawiając te podłogi. Niestety, ten zawód wymarł, a klepiska, kojarzone później z biedą, zostały wyparte przez posadzki cementowe. Tradycyjne klepisko było jednak niemal w całości wykonane z naturalnych materiałów.
Typowe warstwy tradycyjnego klepiska to:
- Izolacja wodna: tłusta glina (min. 15 cm) układana w dwóch warstwach i mocno ubijana.
- Warstwa żwiru (20 cm): przerywająca kapilarność podłoża.
- Glina lekka (10 cm): jako termoizolacja (mieszanka gliny, żwiru, piasku, sieczki, lnu, trocin lub wiórów).
- Warstwa zasadnicza: po wyschnięciu poprzednich warstw, ubijano mieszankę gruboziarnistego piasku, drobnego żwiru i tłustej gliny (7 cm), aż powierzchnia stała się gładka i świecąca.
- Po wyschnięciu uzupełniano pęknięcia i wygładzano, a następnie impregnowano.
Współcześnie, glinianą posadzkę na gruncie, bez cementu, można wykonać, czerpiąc z tradycji, ale z użyciem nowoczesnych materiałów. Gdybym miała wykonywać klepiska ponownie, wybrałabym właśnie to rozwiązanie, opierając się na podręczniku budowania z gliny. Na podsypce z ubijanego żwiru, ułożonego na twardym gruncie po zdjęciu humusu (zapobiega podsiąkaniu), należy ułożyć piasek, a na nim folię budowlaną jako barierę przeciwwodną. Następnie układa się izolację termiczną w postaci wibrowanego szkła piankowego (ok. 20-30 cm) lub keramzytu (gdzie nie ma wysokiego poziomu wód gruntowych). Można też użyć perlitu, izolacji z muszli, pumeksu itp. Ważne, aby warstwa ta była jednolita i dała się wywibrować, by klepisko nie pękało i nie ulegało biodegradacji. Potem szlaka gliniana do sklejenia i wyrównania tej warstwy, a dopiero na to zasadnicze warstwy klepiska (jedna lub dwie oraz finish). Klepisko nie powinno być układane w warstwach cieńszych niż 4-7 cm (oprócz finiszu), natomiast grubsze warstwy mogą pękać. Grubość wszystkich warstw posadzki powinna wynosić co najmniej 10 cm, aby klepisko nie pękało w całości, jeśli nie ma pod spodem innego materiału nośnego.
Kasia i Ryszard Bilińscy z Tynki Naturalne wykonali ciekawą wersję klepiska bez cementu, z podkładem z hempcretu (izolacja z paździerzami konopnymi). Po zbiciu starej posadzki, na piasku ułożyli czarną folię budowlaną, a na niej dwie warstwy hempcretu (po 10 cm) jako termoizolację. Hempcrete składał się z 3 części paździerzy konopnych, 1,5 części spoiwa (wapno hydratyzowane + 15-20% cementu portlandzkiego) i 1 części wody. Następnie ułożyli dwie warstwy podłogi glinianej (po 3 cm) z grubszym piachem, bez oleju, a trzecią warstwę z olejem. Czwarta, wykończeniowa, warstwa zawierała drobny, przesiany piasek z 8% oleju lnianego. W łazience wykonali ściany z tynkiem glinianym z olejem pod prysznic, z glinianym brodzikiem oddzielonym rantem z cegieł. Efekty ich działań będą testowane w praktyce.
Profesjonalne klepiska za granicą: Perspektywy ekspertów
Poszukując profesjonalistów w dziedzinie klepisk, nawiązałam kontakt z Hanno Burtscherem z Earthman w Austrii. Hanno jest architektem i dyrektorem firmy zajmującej się budowaniem z ziemi na całym świecie, w tym podłogami, ścianami (rammed earth) i całymi budynkami. Jego prace charakteryzują się niezwykłym poziomem.
Hanno podkreśla, że kluczowe w pracy z ziemią jest używanie lokalnie dostępnego surowca. To gwarantuje prawdziwie ekologiczne budowanie, ograniczające transport, zużycie paliw kopalnych i koszty. Lokalność materiału zapewnia stabilność cenową, niezależną od globalnej polityki. Dla Hanno, budowanie z ziemi ma głęboki sens – pozwala zwolnić, uziemić się i osadzić w świecie pełnym pośpiechu i cyfrowych bodźców.
Z technicznego punktu widzenia, Hanno zaznaczył, że dobrze wykonane podłogi gliniane nie potrzebują dylatacji montażowych, ponieważ pracują jako całość, zapewniając niezakłócony przepływ sił. Warto jednak pomyśleć o dylatacjach w miejscach pracy budynku, np. przy słupach czy połączeniach konstrukcyjnych, i dodatkowo je zazbroić (np. matami jutowymi). Kluczowe jest również, aby izolacja termiczna pod klepiskiem na gruncie była sztywna (np. ubite szkło piankowe, pumeks, muszle, keramzyt), co zapewnia stabilność posadzki i umożliwia odpowiednie zagęszczanie. Jeśli stosuje się izolację w arkuszach, należy na niej wykonać sztywną warstwę nośną (np. jastrych). Niezbędna jest także membrana przeciwwodna i drenaż w postaci podsypki z piasku i żwiru, jeśli klepisko jest podłogą na gruncie.
Klepiska można układać na każdym nośnym podłożu, nawet w podłodze podniesionej czy na stropie drewnianym w budownictwie szkieletowym, pamiętając o przekalkulowaniu ciężaru posadzki. W takim przypadku, warstwę nośną (deski, płyty drewniane) należy oddzielić od klepiska membraną spowalniającą parę wodną.
Hanno najczęściej układa klepiska w jednej warstwie, o grubości około 5 cm, którą bardzo mocno ubija mechanicznymi wibratorami. Czasami konieczne są dwie warstwy, jeśli lokalny materiał jest słabszy. Mieszanka to po prostu lokalna glina, żwir i piasek w odpowiednich proporcjach, dobranych za pomocą próbek. Proporcja gliny jest kluczowa: zbyt mało gliny powoduje słabe próbki, zbyt mało piasku – pęknięcia. Kluczem do ich metody jest zagęszczanie. Aby uzyskać właściwą gęstość, glina musi być wilgotna, ale nie mokra, co nadaje jej niezbędną plastyczność. Kompresja posadzki po wibrowaniu jest znaczna – z 9-10 cm ułożonej mieszanki uzyskują sztywną posadzkę o grubości 4-6 cm. Przy takim zagęszczeniu Hanno uważa, że żadne dodatkowe zbrojenie (słoma, materiały organiczne) nie jest potrzebne. Warstwa ok. 6 cm schnie 4 tygodnie, choć czas zależy od wilgotności powietrza i wspomagania wysychania.
Wykonawcy z Earthman wykańczają klepiska naturalną mieszanką na bazie wosku carnauba. Dla wzmocnienia i zwiększenia twardości stosują dodatkową warstwę ze szkła wodnego (kali silicat) i mieszanki naturalnych olejów. Ważne jest, by nie 'zakleić' całkowicie powierzchni, aby podłoga mogła oddychać. Na koniec posadzkę polerują.
Earthman wykonuje posadzki gliniane w apartamentach, domach i budynkach publicznych. Nie polecają ich do miejsc narażonych na stojącą wodę, choć czasami realizowali je w łazienkach na życzenie klientów. Uważają, że taka podłoga jest najbardziej odpowiednia tam, gdzie chodzimy na bosaka – w przestrzeniach życiowych, sypialniach, pokojach dziecięcych. Gliniana posadzka jest łatwa w utrzymaniu czystości, ale wymaga odpowiedniego traktowania, np. dodawania wosku/oleju do ciepłej wody podczas mycia. Tłuste plamy mogą zostawiać ślady, które jednak z czasem znikają lub można je zniwelować ponownym olejowaniem/woskowaniem. Twardość wykończonej posadzki jest porównywalna z twardością miękkiego drewna, więc spadający nóż może ją uszkodzić. Naprawa jest łatwa i szybka, ale klepisko nie będzie odpowiednie, jeśli szukamy super twardej, przemysłowej posadzki. EarthMan poleca udział fachowca w pracach nad taką podłogą.
Dodatkowe źródła wiedzy i inspiracji
Warto również zapoznać się z blogiem Sigi Koko, znanej budowniczej zajmującej się naturalnymi technikami (buildnaturally.blogspot.com). Sigi krok po kroku opisuje, jak wykonać posadzkę, włącznie z radami wykonawczymi, jak układać, poziomować, polerować i jakich narzędzi używać. Sigi układa klepiska ręcznie. Proponuje ciekawy pomysł na spodnią warstwę klepiska: na warstwie ocieplenia ułożenie tłustych, suszonych cegieł związanych zaprawą glinianą. To pozwala na chodzenie po posadzce niemal od razu i kontynuowanie prac budowlanych przed położeniem warstwy końcowej. Ułatwia to również poziomowanie posadzki. Sigi układa klepiska w dwóch warstwach, bez finiszu. W spodniej warstwie, jeśli wykonuje ją w masie, dodaje długie źdźbła słomy jako zbrojenie. Do wierzchniej warstwy, którą po wyschnięciu poleruje miękką pacą metalową, dodaje bardzo drobno posiekaną słomę (czasami pomija ją, aby uzyskać jednolitą powierzchnię). Uważa, że gdy nie dodaje się słomy ani innego zbrojenia, należy bardzo uważać na proporcje mieszanki. Do mieszanek w masie nie dodaje oleju ani innych utwardzaczy. Zamiast wierzchniej warstwy wykończeniowej Sigi proponuje pomalowanie powierzchni klepiska farbą glinianą w kilku warstwach, a po wyschnięciu impregnację. Jako impregnację zaleca naturalne oleje, w tym olej lniany. Pierwszą warstwę aplikuje z czystego oleju, a kolejne (2-3 warstwy) coraz bardziej rozcieńczonego (20%, 40%, 80% rozcieńczalnika, np. terpentyny lub rozcieńczalników na bazie cytrusów). Dla aksamitnego klepiska poleca dodatkową warstwę wosku pszczelego. Podobno krowi mocz bardzo dobrze uszczelnia klepisko – natura!
Do dalszych poszukiwań możliwości związanych z glinianymi posadzkami polecam książkę „Earthen Floors – A Modern Approach to an Ancient Practice” autorstwa Sukity Reay Crimmel i Jamesa Thomsona. Książka opisuje głównie metodę układania jednowarstwowego klepiska z gliny, piasku i sieczki słomianej. Autorzy zalecają konieczne wykonanie próbek (opisują wiele metod sprawdzania tłustości gliny). Według nich, próbki warto zacząć od proporcji 2/4 części piasku, 1 część gliny, 1/2 części włókna. Podają również, jak za pomocą foremki lub małego wiaderka sprawdzić odpowiednią wilgotność mieszanki (co jest całą sztuką). Mieszanka powinna mieć 15-17% wilgotności. Po zrobieniu „babki” z klepiska masa powinna osiąść o około 7% niżej niż foremka. Książka szczegółowo opisuje kroki, narzędzia i na co zwrócić uwagę. Nowością dla mnie było to, jak wejść na jeszcze mokrą posadzkę w celu jej wygładzenia (na płytach styropianowych) i jak polerować posadzkę po podeschnięciu. Inną cenną wskazówką jest nakrycie krawędzi klepiska mokrą szmatką i folią, jeśli musimy przerwać prace na noc. Z ciekawostek – mocz zwierząt zmywa z klepisk tłuste plamy.
Wnioski podsumowujące: Klepisko jako wybór na przyszłość
Przygoda z klepiskami była dla mnie wyzwaniem i nie obyło się bez stresów, jak w każdej dobrej przygodzie. Część eksperymentów się nie powiodła, ale wiele z nich zakończyło się pięknym sukcesem. Klepiska w moim domu są niesamowicie przyjemne do biegania na bosaka, a tam, gdzie mam w nich ogrzewanie podłogowe (kuchnia, łazienka), są wręcz cudowne. Poza tym, są po prostu piękne i wyjątkowe, oferując ziemną posadzkę bez spoin.
W Polsce klepiska to wciąż rzadkość i raczej ciekawostka. Brakowało publikacji na ten temat w naszym języku. Ten artykuł ma za zadanie przełamać to tabu i podzielić się dotychczasowymi doświadczeniami oraz źródłami wiedzy, aby temat mógł się rozwijać. Klepiska oczarowały mnie swoją pierwotnością i wyglądem. Doznanie chodzenia po ziemi i dotyk tej struktury jako podłogi są niebywale przyjemne i, moim zdaniem, warte rozważenia przy wyborze posadzki w Twoim naturalnym domu. Mam nadzieję, że to doświadczenie zainspiruje Cię do podjęcia własnych, ekologicznych decyzji budowlanych.
Zainteresował Cię artykuł Klepisko: Tradycja i Nowoczesność w Naturalnej Podłodze", "kategoria": "Budownictwo? Zajrzyj też do kategorii Ceramika, znajdziesz tam więcej podobnych treści!
